Aktualności » Zapowiedź 30. kolejki LOTTO Ekstraklasy: Kto awansuje do górnej 'ósemki'?
21-04-2017r.

W sobotę zostanie rozegrana 30. kolejka LOTTO Ekstraklasy. Zadecyduje ona które zespoły będą po podziale punktów walczyć o mistrzostwo Polski, a które zmierzą się ze sobą w celu uniknięcia degradacji do Nice 1. Ligi. Być może najistotniejszym starciem będzie to rozgrywane w Kielcach, gdzie Korona zmierzy się z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Niemniej wszystkie pozostałe mecze również zasługują na kilka słów uwagi. Wszystkie spotkania zostaną rozegrane 22 kwietnia o 18:00.

 

 

Arka Gdynia - Wisła Płock

 

Nafciarze o górną ósemkę zagrają przeciwko dobrze nam znanej z pierwszej ligi Arce Gdynia. Jeśli podopieczni Marcina Kaczmarka zdobędą trzy punkty, bez względu na wyniki innych drużyn zapewnią sobie obecność w górnej połowie tabeli. Nie ma więc wątpliwości w jakim celu płocczanie pojadą nad morze. Arka teoretycznie o nic już nie gra, ale na dole tabeli również jest duży ścisk. A po podziale punktów zrobi się jeszcze większy. Leszek Ojrzyński z pewnością będzie chciał uratować gdynianom byt w ekstraklasie. Jego drużyna odniosła co prawda z Lechią porażkę, ale po przyzwoitej grze. Więcej na temat starcia Arki z Wisłą już wkrótce.

 

***

 

Korona Kielce - Bruk-Bet Termalica Nieciecza

 

W przypadku remisu, Wisła wciąż zachowuje szanse na ósemkę. Muszą jednak paść dwa z trzech pożądanych wyników. Pierwszym z nich jest porażka Bruk-Betu Termaliki Nieciecza z Koroną Kielce. Będzie to szczególnie ciekawe widowisko zważywszy na fakt, że oba zespoły są bezpośrednimi sąsiadami z tabeli. Ostatnio w lepszej formie znajdują się kielczanie, choć wszyscy doskonale w lidze zdają sobie sprawę, jak to z nimi jest - punktują u siebie, a tracą na wyjeździe. Nie musi jednak to być ich minusem przed tym starciem, bo Scyzory zmierzą się ze Słoniami właśnie w Kielcach. A ostatnio nawet na wyjeździe zagrali badzo dobrze i byli blisko zwycięstwa z Legią.

 

***

 

Zagłębie Lubin  - Śląsk Wrocław

 

W razie remisu w Gdyni, płocczanie mogą też trzymać kciuki za dwóch byłych Nafciarza Kamila Bilińskiego. Dlaczego? Wisłę zadowoli wówczas remis lub porażka Zagłębia Lubin, które podejmie właśnie Wojskowych. Trzeba przyznać, że brak Miedziowych w grupie mistrzowskiej byłby prawdziwą sensacją. Piłkarze Piotra Stokowca w ostatnich ośmiu meczach aż sześć przegrali i choć przez cały sezon byli w czubie tabeli, to na koniec sami wrzucili sobie kamienie do własnego ogródka.

 

***

 

Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk

 

Zakładając ewentualny remis Wisły w Gdyni, ostatnim z trzech warunków w celu awansu Nafciarzy, jest porażka Pogoni Szczecin. Portowcy podejmą z kolei u siebie Lechię Gdańsk, w której świetnie w Derbach Pomorza spisał się Sławomir Peszko. Gdańszczanie z pewnością w tym spotkaniu niczego nie odpuszczą. Wciąż zależy im przecież na zebraniu potrzebnych do rywalizacji o mistrzotwo Polski punktów.

 

***

 

Lech Poznań - Ruch Chorzów

 

Ostatni pogromca Wisły, czyli Lech Poznań, zmierzy się u siebie z ponownie dołującym Ruchem Chorzów. Po okresie świetnej gry chorzowianie spuścili z tonu i ponownie zaczęli gubić punkty. Czy Lech to wykorzysta? W czystej teorii powinien, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę siłę rażenia, jaką dysponuje Kolejorz. Nie można jednak zapominać o indywidualnościach Ruchu, w którym kilku zawodników potrafi jednym zagraniem zaskoczyć przeciwną drużynę.

 

***

 

Górnik Łęczna - Wisła Kraków

 

Ciekawie zapowiada się starcie Górnika Łęczna z Wisłą Kraków. Pod wodzą Franciszka Smudy łęcznianie grają zupełnie inaczej niż wcześniej. Smaczku temu spotkaniu dodaje też fakt, że były selekcjoner reprezentacji Polski był wcześniej szkoleniowcem Białej Gwiazdy. Gwiazdy, która ostatnio znów zaczęła błyszczeć i z nawiązką zapewniła sobie byt w górnej połowie tabeli.

 

***

 

Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok

 

Podczas gdy krytycy Michała Probierza sądzili, że gra jego podopiecznych posypie się po kontuzji Konstantina Vassiljeva, ci wciąż regularnie okupują pozycję lidera tabeli. Piast po kilku lepszych meczach znów przegrał i prawdopodobnie do ostatnich chwil będzie drżeć o byt w ekstraklasie. 

 

***

 

Legia Warszawa - Cracovia Kraków

 

Legia Warszawa zamiast wykorzystać ostatni remis Jagiellonii z Cracovią, solidarnie z białostoczanami podzieliła się punktami z Koroną. Jak na ironię, zmazać ostatnią plamę warszawianie będą mogli właśnie z Pasami. Piłkarze Jacka Zielińskiego nieco poprawili swoją sytuację w tabeli wygraną ze Śląskiem i wspomnianym podziałem punktów, lecz wciąż nie wygląda to różowo. W Krakowie może być ciekawie.