Aktualności » Gruzja - Białoruś 2:2. Pół godziny Mereby
13-11-2017r.

Fot. Georgian Football Federation

W drugim meczu towarzyskim rozgrywanym w listopadzie 2017 roku reprezentacja Gruzji zremisowała z Białorusią 2:2 (1:1). Skrzydłowy Wisły Płock Giorgi Merebashvili na boisku pojawił się w 62. minucie, gdy zmienił kapitana drużyny narodowej Jabę Kankavę.

 

Trzy dni temu, w piątek 10 listopada, Gruzini pokonali w Gori Cypr 1:0, po bramce Giorgiego Kvilitaii. Tym razem przeciwnikami kadry Vladimíra Weissa w Kutaisi byli Białorusini, a słowacki szkoleniowiec inaczej niż ostatnio postanowił dać szansę tym, którzy wcześniej grali mniej. Z wyjściowego składu na pojedynek z przeciwnikami z Wyspy Afrodyty w jedenastce ostał się jedynie duet środkowych defensorów Davit Khocholava - Guram Kashia, Kankava oraz Giorgi Papunashvili.

 

W pierwszej części Gruzini byli dużo lepsi, a mimo to od 24. minuty przegrywali 0:1. Wówczas po jednym z nielicznych wypadów rywali i dograniu z prawego skrzydła Alekseya Riosa piłki w polu karnym nie opanował Denis Laptev, ale do futbolówki odbitej od nogi napastnika jako pierwszy dobiegł Igor Stasevich. Kapitan gości świetnie przymierzył z około 18. metrów i technicznym uderzeniem przy dalszym słupku pokonał Roina Kvaskhvadze. Nasi wschodni sąsiedzi z prowadzenia cieszyli się jednak zaledwie dziesięć minut, bowiem w 34. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Lashy Shergelashviliego w szesnastce przyjezdnych najlepiej odnalazł się Irakli Sikharulidze i strzałem z bliska trafił do siatki. 

 

Pięć minut po przerwie gospodarze strzelili drugiego gola. Z narożnika boiska ponownie centrował Shergelashvili, a skuteczną główką na 2:1 popisał się rezerwowy stoper Lasha Dvali, na co dzień występujący w Pogoni Szczecin. Merebashvili na placu gry zameldował się w 62. minucie. Szybko po wejściu dwukrotnie "urwał się" prawą stronę, ale najpierw zagrał nieco za mocno, a po chwili jego wrzutkę poza linię końcową wybili obrońcy. W 66. minucie zrobiło się 2:2, ponieważ inny ze zmienników Pavel Nekhajchik zaskoczył bramkarza Gruzinów uderzeniem głową, po dośrodkowaniu Stasevicha. Dwanaście minut przed ostatnim gwizdkiem pomocnik Nafciarzy był jeszcze bliski zanotowania asysty, lecz w najlepszej sytuacji w końcówce debiutant Levan Gegetchkori z ostrego kąta kopnął wprost w Pavla Pavlyuchenko i wynik już się nie zmienił.

 

Gruzja - Białoruś 2:2 (1:1)

Irakli Sikharulidze 34', Lasha Dvali 50' - Igor Stasevich 24', Pavel Nekhajchik 66'

 

Gruzja: 12. Roin Kvaskhvadze - 18. Levan Gegetchkori (88, 2. Otar Kakabadze), 3. Davit Khocholava, 4. Guram Kashia (46, 21. Lasha Dvali), 16. Lasha Shergelashvili - 19. Giorgi Papunashvili, 15. Valeriane Gvilia (88, 13. Nika Kacharava), 6. Giorgi Aburjania, 7. Jaba Kankava (62, 17. Giorgi Merebashvili), 20. Jaba Jigauri (62, 9. Giorgi Kvilitaia) - 14. Irakli Sikharulidze (80, 8. Valeri Kazaishvili).

 

Białoruś: 22. Sergey Ignatovich (46, 12. Pavel Pavlyuchenko) - 16. Aleksey Rios, 4. Aleksey Gavrilovich, 6. Sergey Politevich, 5. Maksim Volodjko (63, 3. Sergey Matvejchik) - 23. Yuri Kovalev (82, 11. Vladislav Klimovich), 14. Aleksandr Karnitskiy (57, 17. Pavel Nekhajchik), 21. Nikita Korzun, 7. Artem Bykov, 9. Igor Stasevich (88, 20. Aleksandr Pavlovets) - 15. Denis Laptev.

 

Żółte kartki: Sikharulidze - Volodjko, Stasevich.