Aktualności » Finisz roku coraz bliżej
7-12-2017r.

Trzy serie meczów pozostały do zakończenia tegorocznych zmagań w ekstraklasie. Spotkania dziewiętnastej kolejki odbędą się w najbliższy weekend. Nietypowo tym razem, bowiem w poniedziałek ligowcy dostaną wolne. 

 

Obserwację polskich stadionów rozpoczynamy w Niecieczy, gdzie w piątek o 18.00 Sandecja Nowy Sącz zagra z Jagiellonią Białystok. Łatwego kalendarza beniaminek nie ma. Po mistrzu Polski wizytę składa wicemistrz. Na dodatek dobrze grający na wyjazdach. Ale Sandecja już nie raz pokazała pazurki i Jagę czeka poważny sprawdzian. Wydaje nam się, że zwycięski, ale po porządnej przeprawie.

 

Dobry start Górnika Zabrze w ekstraklasie nie był zaskoczeniem. Wiele zespołów po awansie radzie sobie doskonale na fali optymizmu wywołanego grą w elicie. Ale za nami już ponad połowa rundy zasadniczej, a zabrzanie nie spuszczają z tonu i wygodnie siedzą w fotelu lidera. Ten komfort w piątkowy wieczór zechcą im popsuć piłkarze gdańskiej Lechii, ale nic z tego. Górnik jest na tyle rozpędzony, że przeciętnie prezentująca się Lechia wróci do Trójmiasta bez punktów. Czy tak będzie przekonamy się mniej więcej o 22.30.

 

Sobotnie pojedynki rozpoczną gracze Śląska Wrocław i Piasta Gliwice. Wrocławianie grają w kratkę, ale przed własną publicznością są z pewnością faworytem starcia z gliwiczanami. I prawdopodobnie zwyciężą, chociaż z perspektywy Płocka najlepszym wynikiem byłby remis. Sądzimy jednak, że przeważy ofensywa Śląska z Marcinem Robakiem na czele, który jest dodatkowo podrażniony zmarnowanym rzutem karnym w meczu przeciwko Lechii. Do Wrocławia zapraszamy o 15.30.

 

Dwie i pół godziny później rozpocznie się starcie pojedynek Korony Kielce z Arką Gdynia. Kielczanie sami siebie zaskakują dobrą formą. Wskoczyli na ligowe podium, na którym każdy chciałby jak najdłużej przebywać. I jesteśmy zdania, że zostaną na nim również po weekendzie, bowiem Arki nie będzie stać na wywiezienie z Kielc chociażby remisu. 

 

Legia Warszawa wydaje się być murowanym kandydatem do zwycięstwa u siebie z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Tyle, że na tym przeciwniku stołeczni już wiele razy połamali sobie zęby. Wydaje się jednak, że tym razem większych kłopotów z ograniem Bruk-Betu mieć nie powinni, z czego i my powinniśmy być zadowoleni zachowując przewagę nad ekipą z Niecieczy. Legia Warszawa – Bruk-Bet Termalica, sobota 9 grudnia, 20.30.

 

W niedzielę pod Wawelem zobaczymy Wisłę. Żadna znowu sensacja, płynie od tysięcy lat. Ale dwie, a nawet trzy Wisły pod Wawelem to już wydarzenie. Tak będzie w niedzielę o 15.30. O tej porze Biała Gwiazda rozpocznie mecz z naszą Wisełką, a że w pobliżu przepływa królowa polskich rzek, więc liczba trzech Wisełek nikogo już chyba nie dziwi. Mamy ostatnio regularną umiejętność przegrywania z Krakusami tracąc decydującego gola w doliczonym czasie gry. Dość tego!!! Teraz my trafimy w 93.min i wrócimy z kompletem punktów.

 

Równolegle do naszego meczu w Krakowie, zostanie rozegrane spotkanie Pogoni Szczecin z Zagłębiem Lubin. Wszyscy eksperci chwalą grę Portowców, którzy jednak zajmują ostatnie miejsce w tabeli z zaledwie 10 punktami na koncie. I nie wiadomo czy powiększą dorobek, bowiem przyjeżdża do nich Zagłębie podbudowane efektownym zwycięstwem nad Termaliką. Na dodatek prowadzone przez nowego trenera, co zawsze mobilizuje zespół. Stawiamy na podział punktów.

 

I wreszcie osiemnastą kolejkę zamknie mecz Lecha z Cracovią. Kolejorz, któremu sprezentowaliśmy niedawno komplet punktów nadal gra w kratkę. Na pewno z remisu w Gliwicach nie był zadowolony i zechce tym razem zdobyć pełną pulę. Ma sporą szansę, ale odradzającą się powoli Cracovię stać na remis, pod warunkiem bezbłędnej gry w defensywie. Lech – Cracovia, niedziela 10 grudnia, 18.00.