Aktualności » Takie porażki bolą najbardziej
17-03-2017r.

Wisła Płock po bardzo emocjonującym meczu uległa WIśle Kraków 2:3. Bramki dla Nafciarzy zdobyli Sergei Krivets i Mateusz Piątkowski. To druga porażka w tym sezonie Nafciarzy z Biała Gwiazdą.

 

 

Od pierwszych minut wiadomo było, że na zgromadzonych kibiców czeka dobre widowisko. Kapitalny strzał oddał po kilku minutach Giorgi Merebashvili, ale zmierzającą w okienko piłkę świetnie wybił na róg Łukasz Załuska. Następnie obudzili się nieco gospodarze, przede wszystkim za sprawą akcji po prawej stronie boiska Tomasza Cywki z Rafałem Boguskim. W końcu w 24. minucie w środku pola piłkę stracił Maksymilian Rogalski na rzecz Pola Lloncha. Futbolówkę przejął Paweł Brożek, który świetnie wypatrzył Rafała Boguskiego. Ten odegrał do Petara Brleka i piłka wylądowała w bramce Seweryna Kiełpina. 

 

Odpowiedzieć starał się Dominik Furman, ale jego uderzenie z dystansu pewnie złapał Załuska. Chwilę później pomocnik dośrodkował w pole karne. Piłkę odbił bramkarz gospodarzy, ale Merebashvili nie zdążył już dojść do dobitki. Tuż przed przerwą Nafciarzom udało się wyrównać. Po dośrodkowaniu Furmiego najwyżej wyskoczył Sergei Krivets, który wykorzystał niepewność Załuski i umieścił futbolówkę w siatce. Chwilę później na prowadzenie mógł nas wysunąć Merebashvili, ale w dogodnej sytuacji trafił prosto w golkipera gospodarzy.

 

 

Po przerwie tempo gry nieco spadło, ale Wisła Kraków mogła wyjść na prowadzenie. Po rożnym świetnie głową uderzał Arkadiusz Głowacki, ale Kiełpin popisał się dobrą interwencją. W 72. minucie to podopieczni Marcina Kaczmarka wyszli na prowadzenie. Merebashvili świetnie wypatrzył w środku Mateusza Piątkowskiego, który znakomicie się zastawił, wyczekał Załuskę i na koniec umieścił piłkę tuż przy słupku bramki rywali. Końcówka niestety należała już do gospodarzy. Najpierw stratę Furmana w środku pola wykorzystał Semir Štilić i choć starał się dośrodkowywać, to piłka odbiła się od słupka i wpadła do naszej bramki. Chwilę później mieliśmy już 3:2 dla Białej Gwiazdy. Mateusz Zachara zagrał świetną prostopadłą piłkę do Jakuba Bartosza i wprowadzony przed chwilą piłkarz ustalił wynik spotkania strzałem między nogami Kiełpina. Pomimo kilku dogodnych sytuacji płocczanom nie udało się doprowadzić do wyrównania.

 

 

W następny weekend czeka nas przerwa w lidze ze względu na mecze reprezentacyjne. Kolejne spotkanie rozegramy 1 kwietnia o godzinie 18:00. Przy Ł34 zmierzymy się z Cracovią Kraków.


 

Wisła Kraków - Wisła Płock 3:2 (1:1)

Petar Brlek 24', Semir Štilić 84', Jakub Bartosz 86' - Sergei Krivets 41', Mateusz Piątkowski 72'

 

Wisła K.: 24. Łukasz Załuska - 19. Tomasz Cywka (83, 17. Jakub Bartosz), 6. Arkadiusz Głowacki, 32. Iván González, 4. Maciej Sadlok - 29. Krzysztof Mączyński, 7. Pol Llonch (68, 18. Semir Štilić) - 9. Rafał Boguski, 21. Petar Brlek, 93. Hugo Vidémont - 23. Paweł Brożek (78, 20. Mateusz Zachara).

Wisła P.: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk (89, 7. Damian Piotrowski), 25. Przemysław Szymiński, 17. Damian Byrtek, 95. Patryk Stępiński - 21. Maksymilian Rogalski, 8. Dominik Furman - 18. Piotr Wlazło (67, 9. Arkadiusz Reca), 30. Sergei Krivets (75, 41. Dimitar Iliev), 10. Giorgi Merebashvili - 27. Mateusz Piątkowski.

 

Żółte kartki: Llonch, Mączyński, Brożek, Cywka, González, Štilić - Furman, Reca.

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).

Widzów: 12 123.