Aktualności » Podsumowanie 34. kolejki LOTTO Ekstraklasy
18-05-2017r.

We wtorek i środę rozegraliśmy 34. kolejkę LOTTO Ekstraklasy. Najważniejszą informacją jest oczywiście fakt, że Wisła Płock po wygranej 1:0 z Arką Gdynia zapewniła sobie utrzymanie już na trzy spotkania przed końcem rozgrywek. O meczu beniaminków szerzej pisaliśmy tutaj. Co więcej działo się na ekstraklasowych boiskach? Nas oczywiście interesuje przede wszystkim grupa B, czyli "spadkowa", jednak działo się również i w TOP8.

 


Górnik Łęczna - Cracovia Kraków 3:0 (0:0)

wtorek, 16 maja, godz. 18:00

 

To może być jedno z decydujących spotkań jeśli chodzi o kwestię utrzymania się w lidze obu zespołów. W przypadku porażki sytuacja Górnika byłaby już przecież bardzo ciężka. Obie drużyny grały bardzo zachowawczo, a zmieniło się to dopiero w drugiej połowie. Choć piłkarze z Krakowa zaatakowali jako piersi, to jak na ironię pierwsi również stracili gola. Po dośrodkowaniu Javiego Hernandeza celną główką popisał się Leandro. Po zdobytym golu gospodarze czuli się już zdecydowanie lepiej, co poskutkowało także lepszą grą. Pasy powinny doprowadzić do wyrównania po sytuacji Mateusza Szczepaniaka. Niewykorzystana szansa mocno się zemściła i w ciągu ostatniego kwadransa goście stracili dwa gole. Najpierw Grzegorza Sandomierskiego pokonał od poprzeczki Adam Dźwigała, a później po asyście Hernandeza piłkę do siatki skierował Bartosz Śpiączka. Górnicy z Łęcznej nadal w grze!

 

***

 

Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 2:0 (1:0)

wtorek, 16 maja, godz. 20:30

 

Derby Dolnego Śląska obfitowały w emocje. Naprzeciw siebie stanęły drużyny, które dobrze zaprezentowały się w poprzedniej kolejce. Próbował Arkadiusz Woźniaka, próbował Ryota Morioka, lecz to dopiero Filip Starzyński wykazał się zabójczą precyzją. Reprezentacyjny rozgrywający, w swoim stylu, ładnie przymierzył z rzutu wolnego. Miedziowi kontrolowali przebieg meczu i powinni szybciej doprowadzić do podwyższenia prowadzenia, ale Martin Nespor zmarnował znakomitą okazję. Zrobił to za niego znakomicie dysponowany w tym spotkaniu Łukasz Piątek. Pomocnik najpierw huknął z dystansu trafiając w słupek, a sekundę potem sam podbiegł i dobił uderzenie - dobijając tym samym Śląsk. Derby dla Miedziowych!

 

***

 

Ruch Chorzów - Piast Gliwice 0:3 (0:0)

wtorek, 16 maja, godz. 20:30

 

Derby Śląska nie dostarczyły w pierwszej połowie właściwie żadnych emocji kibicom, którzy pojawili się przy Cichej. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce, ale mało z tego wynikało. Dopiero na mniej więcej kwadrans przed końcem meczu podopieczni Dariusza Wdowczyka pokazali, że naprawdę zależy im na trzech punktach. I na utrzymaniu przede wszystkim. Najpierw po dośrodkowaniu Patrika Mraza piłkę do własnej siatki skierował Paweł Oleksy, a chwilę później dobrze znany w Płocku Łukasz Sekulski obsłużył podaniem Gerarda Badię. Hiszpan uderzeniem z powietrza pokonał Libora Hrdlickę. Na sam koniec meczu Denis Gojko wrzucił futbolówkę w pole karne, gdzie czekał już Hebert. Obrońca tylko dopełnił formalności i ustalił rezultat spotkania. Sytuacja Ruchu Chorzów staje się zatem naprawdę coraz gorsza.

 

***

 

Co słychać w grupie mistrzowskiej? W hicie kolejki Legia Warszawa pewnie pokonała Lech Poznań 2:0. Przez cały mecz mistrzowie Polski spokojnie kontrolowali sytuację, bramka Vadisa Odjidja-Ofoe oraz piękna akcja Michała Kucharczyka tylko to potwierdziła. Jeszcze większym zaskoczeniem był prawdziwy pogrom Lechii Gdańsk, która rozprawiła się z Jagiellonią Białystok aż 4:0. Hat-trickiem popisał się niezawodny Marco Paixão, zaś tuż przed końcem spotkania wynik ustalił Lukáš Haraslín. W pozostałych spotkaniach, choć w cieniu sędziowskich kontrowersji, Korona Kielce pokonała u siebie Wisłę Kraków 3:2, a Pogoń Szczecin zremisowała 1:1 z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.