Aktualności » Giorgi Merebashvili: Ciężko opisać słowami, co wtedy czułem
14-06-2017r.

W minionym tygodniu Giorgi Merebashvili zagrał w dwóch meczach reprezentacji Gruzji: towarzyskim z Saint Kitts i Nevis (3:0) oraz eliminacyjnym z Mołdawią (2:2). Nasz skrzydłowy w obu spotkaniach należał do wyróżniających się postaci drużyny Vladimíra Weissa.

 

Dla popularnego Mereby powołanie na czerwcowe zgrupowanie kadry narodowej, a co za tym idzie również na mecze z Saint Kitts i Nevis oraz Mołdawią, oznaczało powrót do reprezentacji po blisko dwuletniej przerwie. Dlatego też nie dziwi fakt, że skrzydłowy Wisły Płock z tego powodu nie krył zadowolenia. - Na wstępie muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z moich występów. Przede wszystkim dlatego, że przez długi czas nie grałem w reprezentacji. Wiadomo, że powołanie było dla mnie bardzo dobrą informacją - powiedział Giorgi Merebashvili.

 

 

Przeciwko zespołowi z Karaibów piłkarz Nafciarzy, jako jeden z pięciu zawodników, przebywał na boisku pełne 90 minut. Pokazał się z dobrej strony, ale pomimo tego pojedynek w Kiszyniowie rozpoczął na ławce rezerwowych. Na placu gry pojawił się dopiero w 65. minucie zmieniając Vladimera Dvalishvilego. Błyskawicznie po wejściu na murawę Merebashvili zapisał się jednak w meczowych statystykach, strzelając premierowego gola w dwudziestym występie w reprezentacji! - Jestem szczęśliwy, ponieważ udało mi się zdobyć bramkę. To było moje pierwsze trafienie w narodowych barwach. Ciężko opisać słowami, co wtedy czułem. Trzeba to po prostu poczuć - tłumaczył Wiślak.

 

To trafienie dało Gruzinom sygnał do odrabiania strat. Niewiele później po faulu na naszym zawodniku sędzia podyktował rzut wolny, po którym piłkę do siatki skierował Waleri Kazaishvili i gościom udało się uratować remis. Wejście Mereby i precyzyjna próba obok bezradnego Stanislava Namasco okazała się więc kluczowa i znacząco wpłynęła na przebieg widowiska. - Strzeliłem wiele goli, ale bramka w reprezentacji to zupełnie coś innego. Czujesz się wtedy zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że na następne spotkania również otrzymam powołania od naszego trenera i znów postaram się zaskoczyć bramkarza rywali - zakończył 30-letni zawodnik.

 

My również liczymy na kolejne powołania dla Giorgiego, najlepiej już na wrześniowe spotkania eliminacyjne z z Irlandią oraz Austrią!