Aktualności » Sławomir Peszko: Nie może być powtórki z rozrywki
12-07-2017r.

Sławomir Peszko i Dominik Furman podczas inauguracyjnego spotkania sezonu 2016/2017 - fot. W. Sierakowski

Podobnie jak przed rokiem Wisła Płock i Lechia Gdańsk dostąpią zaszczytu inauguracji rozgrywek polskiej ekstraklasy.

 

Przed dwunastoma miesiącami cieszyliśmy się ze zwycięstwa 2:1, chociaż to goście objęli prowadzenie, między innymi za sprawą naszego wychowanka reprezentanta Polski Sławomira Peszko, który asystował przy golu Marco Paixão. Takiego obrotu sprawy Peszkin chciałby uniknąć tym razem. - Nie może być powtórki z rozrywki. Tamten mecz zaczęliśmy dobrze, zdobyliśmy gola, prowadziliśmy grę i nie wywalczyliśmy nawet remisu. Niewykluczone, że utracone w Płocku punkty rzutowały na zakończony porażką finisz sezonu. Nie udało się zrealizować nawet celu minimum, czyli awansować do europejskich pucharów, na co złożyła się także przegrana z Wisłą. Scenariusz nie ma prawa się powtórzyć, rozgrywki musimy zacząć od wygranej w Płocku, czego będę świadkiem, ale tylko z trybun, bowiem pauzuję z powodu czerwonej kartki w meczu z Legią - zapowiedział Sławek przed piątkowym meczem.

 

Gdańszczanie ponownie chcą zawalczyć o najwyższe cele, ale deklaracje skrzydłowego reprezentacji są ostrożniejsze niż przed rokiem. - Oczywiście, że nasze cele nie uległy zmianie, ale nie chciałbym już składać konkretnych deklaracji, bowiem ostatnio nic z nich nie wyszło. Oczywiste, w mojej ocenie, są także plany Wisły. Powinna w tym sezonie spokojnie zapewnić sobie utrzymanie, może nieco wcześniej niż ostatnio. Na razie trudno oczekiwać w Płocku pucharów, ale widzę, że zespół został solidnie wzmocniony i jego budowa przebiega właściwie, więc większych kłopotów z zapewnieniem sobie miejsca w ekstraklasie na kolejny sezon Wisła nie powinna mieć, czego serdecznie życzę. Generalnie życzę kibicom z Płocka by ich ekipa wygrała pięć meczów z rzędu, pod warunkiem, że pierwszy w sezonie przegra - żartobliwie dodał nasz wychowanek.

 

Mimo absencji Peszki Lechia z pewnością na stadionie imienia Kazimierza Górskiego zagra w roli faworyta. Ale dobrze, że Sławka na boisku zabraknie, bowiem przed rokiem to właśnie on był najlepszym piłkarzem przyjezdnych i kilka razy poważnie zagroził bramce Nafciarzy. Niezależnie od całej sympatii dla naszego wychowanka, nie życzymy mu realizacji przedmeczowego scenariusza.

 

Na piątkowy mecz zapraszamy o godzinę 18.00. Gdyby ktoś z jakichś przyczyn nie mógł uczestniczyć z nami w inauguracji sezonu 2017/2018 relację live przeprowadzimy na naszej stronie internetowej.