Aktualności » Zapowiedź 1. kolejki ekstraklasy w sezonie 2017/2018
13-07-2017r.

Legendarny reżyser Alfred Hitchcock twierdził, że film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, a później napięcie powinno rosnąć. Wierni tej dewizie organizatorzy rozgrywek piłkarskich w naszym kraju, na „trzęsienie ziemi” wybrali starcie Wisły Płock z Lechią Gdańsk. Całkowicie się zgadzamy. Mecz Nafciarzy z gdańszczanami zapowiada się bardzo atrakcyjnie i chociaż za faworyta uchodzą pretendujący do mistrzowskiego tytułu goście, Wisła na pewno tanio skóry nie sprzeda, a przed rokiem w analogicznej sytuacji ograła Lechię 2:1. Powtórka mile widziana. Na stadion imienia Kazimierza Górskiego zapraszamy w piątek o 18:00.

 

Tego samego dnia odbędzie się jeszcze jedno ligowe spotkanie. O 20:30 w Szczecinie Pogoń zmierzy się… również z Wisłą, tyle że z Krakowa. Portowcy przed sezonem dokonali solidnych wzmocnień, zatrudnili otrzaskanego w bojach trenera Macieja Skorżę i nie ukrywają chęci walki o europejskie puchary. Biała Gwiazda takie cele ma co roku, więc mecz powinien stać na niezłym poziomie. Przed rokiem Pogoń u siebie strzeliła Krakusom sześć bramek, co dodatkowo powinno zmobilizować gości do rewanżu.

 

W sobotę jako pierwsi na boisko wybiegną piłkarze Cracovii i Piasta Gliwice. Przed dwunastoma miesiącami te drużyny także spotkały się w kolejce numer 1 i wówczas ekipa spod Wawelu zaaplikowała rywalom pięć bramek, chociaż podejmowała wicemistrza Polski. Jak się później okazało dla jednych i drugich sezon był nieudany, ale zakończony bezpiecznym lądowaniem. Przed obecnymi rozgrywkami stery w Cracovii przejął trener Michał Probierz, co oznacza, że Pasy celują w czołowe miejsca. Ambicje Piasta są pewnie skromniejsze, ale powtórka wyniku sprzed roku jest raczej nierealna. Na to spotkanie zapraszamy o 18:00 .

 

Za hit kolejki uznać należy starcie Górnika Zabrze z Legią Warszawa zaplanowane na 20:30 w sobotę. Zabrzanie są co prawda beniaminkiem ekstraklasy, ale nadal pozostają najbardziej utytułowanym polskim klubem. I zagrają z odwiecznym rywalem, mistrzem Polski Legią. Wolnych miejsc na nowoczesnym stadionie w Zabrzu na pewno nie będzie. Oczywiście to Wojskowi są faworytem tego meczu, ale całkiem niedawno w Pucharze Polski pierwszoligowy Górnik pokonał warszawian, a o mobilizację drużyny i wsparcie trybun obawiać się nie trzeba, więc może będziemy świadkami niespodzianki. Powrót zabrzan do ekstraklasy z pewnością powinien dodać lidze kolorytu.

 

Dwa niedzielne spotkania odbędą się równolegle. O 15:30 w Gdyni Arka zagra ze Śląskiem Wrocław, a w Niecieczy Bruk-Bet Termalica z Jagiellonią Białystok. Łatwiej pokusić się o typowanie wyniku w maleńkiej Niecieczy. Wicemistrz Polski z Podlasia jedzie po pełną pulę, ale by ją zdobyć będzie musiał sforsować defensywę Bruk-Betu. Trudno oczekiwać frontalnego ataku gospodarzy, od dłuższego czasu przyzwyczaili nas bowiem do konsekwentnej gry na „zero z tyłu” i szukania szans w kontrach. Nie widać wyraźnego faworyta gdyńskiego meczu. Arka zaskoczyła wszystkich sięgając w stolicy po Superpuchar, ale Śląsk po sporych wzmocnieniach, personalnie wydaje się silniejszy od gospodarzy. 

 

Wyjątkowo trudne zadanie czeka absolutnego debiutanta w elitarnym gronie. Sandecja Nowy Sącz przygodę z ekstraklasą zacznie w Poznaniu. Każde inne rozstrzygnięcie niż zwycięstwo Lecha byłoby sporą sensacją. Kolejorz ma w rękach wszystkie atuty. Znacznie większy potencjał piłkarski oraz wsparcie dwudziestotysięcznej publiczności, co Sandecja zna jedynie z… telewizji. Pamiętajmy jednak, że nasza ukochana dyscyplina jest absolutnie nieprzewidywalna i nikomu nie należy odbierać szans przed rozpoczęciem gry. 

 

Inauguracyjną serię meczów ekstraklasy zakończą piłkarze Korony Kielce i Zagłębia Lubin. W poprzednim sezonie kielczanie na własnym stadionie byli niebezpieczni dla każdego i u siebie zdobyli zdecydowaną większość punktów. Zagłębie czeka niełatwa wyprawa, ale skład Miedziowych jest na tyle silny, by nie lękać się żadnego przeciwnika. Pierwszy gwizdek w Kielcach w poniedziałek o 18.00.